close

  • Polsce – służyć, Europę – tworzyć, Świat – rozumieć

     

  • AKTUALNOŚCI

  • 26 czerwca 2017

    Tym tytułem Ricardo Ramírez Requena, znany wenezuelski poeta i pisarz młodego pokolenia, rozpoczął wieczór literacki inaugurujący Tydzień Josepha Conrada, który zakończył się projekcją filmu Piotra Fudakowskiego pt. "Tajemniczy sojusznik".

    “Józef Teodor Konrad Nałęcz-Korzeniowski to reprezentant epoki, która dla wielu z nas kojarzona jest z globalizacją. Urodził się w Polsce i był marynarzem przez wiele lat, dzięki czemu przepłynął niemalże cały świat. Rodzimymi językami pisarza był język polski i francuski. Dopiero po osiedleniu się w Wielkiej Brytanii językiem literackim stał się angielski. Conrad jest nietypową figurą literacką XX w.: podobnie jak Nabokov rozpoczął pisanie w obcym języku, który przeobraził się we  wspaniałe narzędzie literackie. W literaturze poprzedniego wieku możemy odnotować wiele przypadków, kiedy ekspresywne wariacje są przenoszone z obcego języka na ojczysty; przykładem może być eseista Józef Brodski. Postać Conrada jest ciekawsza. Tylko u Nabokova możemy myśleć o paralelizmach wyszczególniając nadzwyczajność poszczególnych aspektów: zdolność wyszukania środków prozy w aktualnym świecie są wspólnym elementem twórczości Conrada i Nabokova.

     

    Rodzice Conrada byli ofiarami wygnania. Jego ojciec wskutek wyzwoleńczych działań niepodległościowych został zesłany na Syberię do wykonywania ciężkich robót. Matka w podobnych okolicznościach umarła na gruźlicę. Został sierotą w bardzo młodym wieku i wuj zajmował się jego wychowaniem. W wieku 17 lat został marynarzem i poświecił się temu zawodowi przez całe życie i dopiero w podeszłym wieku osiedlił się na południu Wielkiej Brytanii wraz ze swoją małżonką. Od 1894r. zajął się pisaniem i edycją tekstów. W tym samym roku opublikował pierwszą powieść „Szaleństwo Almayera”.

     

    Język Conrada charakteryzują wielostronicowe i obszerne przemyślenia tak jak w powieściach Prousta, Jamesa i Faulknera, ale z obszerną dozą elegancji i jedynej w swoim rodzaju dobitności. Proza w języku angielskim jest dziwna i nietypowa. Przypomina nieco pierwsze utwory  Henry’ego Jamesa, a w dalszych latach twórczości przypomina pióro kolumbijskiego pisarza Álvaro Mutisa. Conrad to autor, który trafnie opisywał rzeczywistość, podobnie jak zanurzony w opisach dziennikarskich Hemingway.

     

    Świat Conrada charakteryzują dwa elementy związane z modernizmem: tragiczna świadomość i obecność elementów tragicznych istniejących pomiędzy nami w czasach kiedy świętość wraz z Rewolucja Francuską zaczęła odchodzić w niepamięć, ale pomimo to zawsze znajdowała światło w ciemnościach, tak jak ukazują jego dzieła: Victory, Nostromo, Lord Jim. To najbardziej znane i niezapomniane dzieła pisarza, które określają narrację typową dla autora. Inny element typowy dla jego twórczości możemy odnaleźć w powieści „Jądro ciemności” (adaptacja filmowa Francisa Forda Coppoli pt. „Czas apokalipsy” ukazuje najbardziej symboliczne elementy tj. opracowanie twórczości dokonane przez T.S. Eliota). „Jądro ciemności” ukazuje najprawdopodobniej ostatnie zejście człowieka zachodu do piekieł. Przynajmniej jeśli weźmiemy pod uwagę elementy archetypalne, wywodzące się z Homera, Wirgiliusza, Dantego, i docierające do Melville. Są to najbardziej znane dzieła Conrada. I nie bez przyczyny, ponieważ są to dzieła przepełnione ciemnościami podczas wizyty człowieka zachodu w Afryce wraz z naleciałościami kolonialnymi, obecnością takich postaci jak Marlowe i Kurtz, ich niezdolność do zrozumienia natury i przede wszystkim zdolności zobrazowania horroru. Wydawałoby się, że to ten horror od początku II Wojny Światowej przemienił w ciszę to z czego jeszcze nie zdołaliśmy wybrnąć, ze świętości w piekło. To elementy, które są przyczyną naszych nieustannych upadków, tych samych, które tak jak Syzyf ciągle powtarzamy.

     

    "Tajemniczy sojusznik"

     

    Romantyczny thiller oparty na powieści  Josepha Conrada. Opowiada o przygodach młodego kapitana podczas burzliwej podróży przez wody Morza Południowochińskiego, na zardzewiałym statku ze zbuntowaną załogą i tajemniczym zbiegiem. 

     

    Młody polski marynarz pracujący dla chińskiego armatora, zaskakująco szybko otrzymuje awans na pierwszego kapitana statku handlowego na Morzu Południowochińskim. Nieświadomy oszustw i planów armatora obejmuje dowodzenie zardzewiałego grata ze zbuntowaną załogą, która opuszcza statek zakotwiczywszy go na wodach chińskich. W nocy, bezradny kapitan, wyczekując niespokojnie na powrót załogi, dostrzega w morzu nagą postać, uczepioną drabinki linowej. Kapitan wciąga drabinkę i znajduje skrajnie wyczerpaną kobietę. Piękna Chinka zanim straci przytomność zdąży wyszeptać: - Ukryj mnie. Wczesnym rankiem wraca załoga, a zaraz potem poszukiwacze morderczyni.

    SAM_4405
    IMG-20170622-WA0012
    IMG-20170622-WA0008
    IMG-20170622-WA0002
    IMG-20170621-WA0029

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: